..

RSS
wtorek, 15 lipca 2014

Wtorek bliźniaczo podobny do poniedziałku, no może z tą różnicą, że nocka była nieco lepsza, choć do ideału daleko. \takie tam półgodzinne czy godzinne sesje snu, ale w dzień staram się za mocno tego nie nadrabiać.

Pogoda też swoje robi. Burza ponad godzinę krążyła wokół mojej działki, ale ostatecznie odeszła. Temperatura spadła nagle o blisko 10 stopni - trudno tego nie odczuwać.

Dziś w ogóle nie chce mi się już jeść. Zmuszam się, ale to nie najlepsza droga, choć zdaję sobie sprawę, że innej nie ma.

Trochę poleżałem, poczytałem, popatrzyłem w tv. W tej ostatniej nudy straszne. Ale sił nie ma ciągle za wiele, więc i tu wybór nie jest zbyt duży.

Politykować mi się dziś nie chce dodam jedynie, że dostałem z SLD do konsultacji program na wybory samorządowe. Tzn. jego projekt. Listy też są już blisko ukończenia. I dobrze.

19:28, bohdankaras
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 lipca 2014

Po nieprzespanej niemal w ogóle nocy odsypiałem ją w dzień. W ogóle zaszła jakaś zasadnicza zmiana - dni są lepsze od nocy. Dziś miotałem się z boku na bok, pobolewały mnie kości, samopoczucie było nie najlepsze. A ranek przyniósł zasadniczą zmianę.

Do późna oglądałem relację z Mundialu. Zgodnie z moimi przypuszczeniami mistrzami zostali Niemcy, zresztą wróżyłem to już przed turniejem. In plus zaskoczyła mnie natomiast Argentyna. Sam mecz też mi się bardzo podobał, podobnie jak całe mistrzostwa. Trochę będzie mi ich brakowało, ale powoli ruszają piłkarskie ligi.

W dzień poczytałem sporo. Wprost opisuje kolejną taśmę. Bohaterem całej afery wciąż jest red. Piotrek Nisztor, z którym współpracowałem w Warszawie przy produkcji "7 Dni Puls Tygodnia|". Ale opinia publiczna uodporniła się n skandaliczne fakty zawarte na tych wszystkich taśmach. Na Zachodzie ludzie i media nie popuściłyby i każdy rząd poszedłby na zieloną trawkę. Ale skoro te media są karmione milionami z państwowej kasy, to darczyńcę wspierają jak mogą...

W Radomiu przed wyborami samorządowymi ciągle spokojniutko. Jakieś konferencje prasowe, deklaracje, fakt, że na tym etapie najcięższa robota idzie przy układaniu wyborczych ;list i strategii kampanii. Bez kasy jednak wszystko to ma niewielkie znaczenie. A o tę w polityce coraz trudniej...

21:00, bohdankaras
Link Komentarze (1) »
niedziela, 13 lipca 2014

Ciśnienie się na zewnątrz ustabilizowało, zrobiło się cieplej, więc od razu odnotowałem nieco lepsze samopoczucie, choć do ideału sporo brakuje. Ale w sumie nie ma co narzekać. \Teraz czekam na wielki finał Mundialu, podczas którego będę dopingował Niemców.

Sporo czasu spędziłem dziś przy komputerze. Udało mi się wreszcie za pomocą odpowiedniego codeca zoptymalizować dźwięk i w pełni cieszyć się jego jakością. Stąd sporo słuchałem muzyki, z różnych lat, a zbiory mam niemałe.

Trochę też pokręciłem się po działce, wdychając nawet skoro świt świeże, leśne powietrze przy pięknym śpiewie ptaków. Mokro jest, więc przyroda żyje, pachnie, zachwyca...

Ponadto trochę czytania, telewizji, polityki mniej. I czas dla rodziny, bo w weekendy jesteśmy w  komplecie. Jutro może uda się iść na leżak na taras, bo mają być sprzyjające temperatury. A dziś już nie zanudzam, zresztą Czytelnicy w letnie niedziele wracają późnymi wieczorami, wtedy frekwencja jest największa...

18:10, bohdankaras
Link Komentarze (1) »
sobota, 12 lipca 2014

Do południa czułem się tak sobie, podobnie jak wczoraj. Potem nagle się poprawiło i zrobiłem się znacznie żywszy. Na tyle, że małżonka zawiozła mnie do fryzjera, bo zarosłem jak yeti. \tam zniosłem dobrze wizytę, potem jeszcze pochodziłem po działce,bo żona, która nagle złapała bakcyla ogrodniczego i wsadziła do ziemi trzy nowe różne gatunki choinek.

Apetyt kiepski, bez zmian. Mimo, że się staram to chudnę i kolejne ciuchy, choć nie mam ich wiele stają się za duże. W sieci musiałem kupić spodnie, bo ostatnie spadały mi, mimo paska, na ulicy.

Także trochę udało się odespać kiepską noc. Gdy nie spałem, poczytałem wspomnienia Marii Szabłowskiej i Krzysztofa Szewczyka. Bardzo sympatyczna, lekka lektura.

Za chwilę przedostatni akcent Mundialu. Szkoda, że te mistrzostwa te kończą się. Jestem wielkim fanem futbolu i w sumie była to piłkarska uczta. Poprzedni turniej nie zainteresował mnie aż tak bardzo. Brazylia czy Holandia? Chyba będę konsekwentnie dopingował tych drugich.

Zjednoczenie  prawicy. Rzecz do końca się nie udała, ale ja bym się nie śmiał. Ordynacja jest w Polsce taka, że promuje silnych i to jedyna droga do dobrych wyników. Lewica też musi o tym myśleć, choć dla niej jest jeszcze trudniej.

Pytają mnie Czytelnicy o komentarz do spoliczkowania przez JKM Michała Boniego. Ktoś dobrze powiedział: to chamstwo, a nie żadne honorowe zachowanier. Mamy 21 wiek... Chyba, że chcemy się cofać...

20:53, bohdankaras
Link Komentarze (1) »
piątek, 11 lipca 2014

Dziś tylko krótki sygnał o moim istnieniu. Nie mm jakoś weny do pisania, a ponadto nie pospałem w nocy, w dzień zaś sporo oglądałem kanały informacyjne, gdyż ciekawe rzeczy działy się w Sejmie.

Pogoda nie sprzyja dobremu samopoczuciu, więc czuję się tak średnio. \ale sen mnie kladzie, pisząc te słowa, głowa niemal leci mi na kolana. Pozdrawiam!

20:44, bohdankaras
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 lipca 2014

Też dziś nie najgorszy nawet zdrowotnie dzień. Podobny do wczorajszego, ale pospałem więcej, odsypiając nieco zaległości. Dziś nie ma Mundialu to „odrobię” resztę. Co ciekawe, choć to rzut beretem, u mnie na działce nie padał deszcz, a w Radomiu ponoć lało. Tym bardziej stan zdrowia godny odnotowania (oczywiście biorąc poprawkę, o której przypominam co i rusz – lepiej jak na tę chorobę).

Z zainteresowaniem przeczytałem na portalu radom24.pl info, że linia ModlinBus zabiera już pasażerów z Radomia na lotniska w stolicy i Warszawie. Lekko to „bezczelnowata” postawa w świetle powstającego u nas lotniska, ale świadcząca jak bezpardonowe zasady panują na rynku w dzikim polskim kapitalizmie…

Radomska PO zarzuciła PiS-owi, że potańcówki dla seniorów organizuje za pieniądze miasta w ramach swojej kampanii wyborczej. Fajnie brzmi krytyka rządzących ze strony tych, którzy po cichu współpracują z nimi na co dzień. Ale cóż, jakoś trzeba do wyborów podejść… :)

Jeśli dla dobra miasta, to nie mam zresztą nic przeciwko. Bo wtedy każdy na tym korzysta. Poza tym dalej „ogórki”, ale coś mi polityczny węch podpowiada, że już niedługo one potrwają...

A poza tym? Kolejny wykup leków w aptece. Koszt: 500 zł blisko. Na długo nie wystarczą. Bezpłatna służba zdrowia...?

21:57, bohdankaras
Link Dodaj komentarz »
środa, 09 lipca 2014

Ufff, po kolejnej kiepskiej nocy przyszedł naprawdę niezły zdrowotnie dzień. W takiej formie inaczej się funkcjonuje. Sam już nie wiem, czy to wina samego organizmu czy też pogody? Korzystając z lepszego zdrowia popatrzyłem sobie na polski Sejm. No, kabaret, naprawdę, choć jak ktoś lubi politykę, fajnie się to nawet oglądało...

Dziwi mnie tak dobre samopoczucie samego premiera, a jeszcze bardziej zachwyty części mediów, jak to daje on popalić opozycji. Jak słucham ludzi, to moim zdaniem jest akurat odwrotnie, nawet niektórzy radomscy fani PO robią dobrą minę do złej gry, bo dymisja ministra Sienkiewicza ich zdaniem powinna być "oczywistą oczywistością"...

A w Radomiu? Kolejna tragedia lotnicza nad lotniskiem w Piastowie. Tym razem zderzenie dwóch samolotów podczas szkolenia pilotów i niestety, dwie ofiary śmiertelne. Niebezpieczne to niebo w tamtym rejonie, kilkanaście dni temu zginął wszak tragicznie motolotniarz. Zresztą generalnie w naszym mieście i okolicach sporo tego typu zdarzeń ma miejsce, choć w Polsce to już prawdziwa seria.

Przed wyborami samorządowymi z krytyką władz miasta wybuchnął Kongres Nowej Prawicy ze swoim lokalnym liderem Waldkiem Rajcą. Co ciekawe, w kampanii wyborczej przed obecną kadencją nie był już tak kategoryczny i PiS poparł, tzn. obecnego prezydenta przed drugą turą. Co więc się stało? Łaska pańska na pstrym koniu jeździ?

I jeszcze zdanie o Mundialu.Niemcy zmiażdżyli Brazylię i dobrze. Stawiałem, że Niemcy będą mistrzem i na to liczę. Dla dobra futbolu, bo od początku, nawet w słabszych meczach grają w piłkę, a nie w szachy. Najlepiej gdyby w  finale pokonali Holandię, by ta Ameryka Płd. tak się już nie puszyła..

Zmarł wieloletni trener piłkarski Broni Radom Zdzisław „Wojtek” Miłkowski. Znakomity fachowiec, świetny człowiek i kolega. Mimo różnicy wieku przyjaźniliśmy się, a Zdzisław był ze mną w najtrudniejszych chwilach klubu, gdy byłem jego prezesem. Niestety, na pogrzeb nie dam rady dotrzeć, bo jestem za słaby i nie wychodzę, ale podaję o nim informację. Msza żałobna zostanie odprawiona w czwartek 10 lipca o godzinie 14 w kościele pw. Królowej Apostołów przy ul. Młodzianowskiej 124, a pogrzeb odbędzie się na cmentarzu na Firleju. Wielki żal, niepowetowana strata…

19:38, bohdankaras
Link Komentarze (1) »
wtorek, 08 lipca 2014

Dzień podobny do wczorajszego, może jednak nieco lepszy. Gdy małżonka wróciła z pracy, posiedzieliśmy na tarasie, wdychając leśne zapachy, co było jednym z jaśniejszych momentów monotonnego dnia. Ciężko mi jednak znaleźć pozycję do dłuższego w niej przebywania, boli mnie kość ogonowa i inne tego typu kości. Po prostu opadłem z ciała i teraz szybko się to wszystko "odgniata".

Na tarasie upału w ogóle nie było czuć, odczuwalna temperatura wynosiła może ze 23 stopnie,. stąd tak gorąca nie odczułem. W samym domu też jest przyjemnie.

Niebawem pierwszy mecz półfinałowy Mundialu. Szkoda, że impreza już się kończy, bo bardzo mi się podobała. Dziś będzie tylko taki krótszy meldunek zdrowotny, niebawem córka wraca i chcę jej trochę czasu też poświęcić...

19:47, bohdankaras
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 lipca 2014

Dzień zdrowotnie średni, w nocy problemy ze spaniem, ale oby gorzej nie było... Z jedzeniem bez zmian, czyli ciągle na siłę. Lamentować jednak nie ma co, bo to nic nie da. W końcu to nie grypa.

Muszę uważać, o czym piszę na blogu bowiem kandydatka na prezydenta posłanka Marzena Wróbel zapowiada prokuratorskie ściganie tych, co to w jej otoczeniu ludzi z byłej PZPR się dopatrują. A ja do takich przecież należę, bo ludzi w mieście znam i w stowarzyszeniu Radomianie Razem, które posłankę poparło, takich osób nie brakowało i chyba nadal nie brakuje. A może już mnie ściga prokuratura, a o tym nie wiem? :)

Poza tym lokalnie robią się "ogórki". Gdyby nie posłanka, o tym, że za 3 miesiące wybory, nic specjalnie nie wskazuje. Nawet poziom autochwalenia się władzy lokalnej znajduje się w średniej strefie stanów średnich. Wyobrażam sobie, jak będzie za kilka tygodni, kiedy do akcji ruszą wszyscy...

Tymczasem Made in Radom wrócił na 1 miejsce blogów regionalnych w Polsce, wysoko znalazł się też w klasyfikacji ogólnopolskiej wszystkich blogów, choć właśnie jest lokalnym. Nadal chętnie mnie czytacie, mimo okresu wakacyjnego, za co dziękuję bardzo serdecznie! Ciągle mi się przypomina, gdy jak zakładałem blog, jak koledzy dziennikarze mówili, że to tylko na chwilę, pod wybory. A tu już z 7 lat chyba stuka i to cały czas na topie, dzięki Wam!

20:26, bohdankaras
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 lipca 2014

Niezły dzień, szkoda, że tak szybko zleciał, znowu za to gorsza była noc z bardzo częstymi pobudkami. Jama ustna zasycha mocno i budzi mnie to. Z jedzeniem dałem jakoś radę,m choć bez entuzjazmu. Sos s kurek z ziemniakami i troszkę rozdrobnionego mięsa na obiad.

Trochę poleżeliśmy rodzinnie na leżakach. Poczytałem i TV pooglądałem też. Żona kupiła mi 2wczoraj książkę w empiku Szabłowskiej i Szewczyka - "Ludzkie gadanie. Życie, rock and roll i inne nałogi". Fajnie się to czyta!

Jutro kolejne taśmy, z treści dotychczasowych cieszy się Donald Tusk. Zwariował? Ale też mówi się cały czas o jakichś kolejnych nagraniach. He, ciekawe...

Tymczasem media doniosły o czymś, o czym ostrzegałem. Podniesienie akcyzy przez rząd na alkohole i papierosy spowodowało, że sprzedaż nią objętych używek spadła, odbiorcy zaś przerzucają się wyrobami "alternatywnymi". A do budżetu kapie mniej niż miało. Akurat skutek odwrotny przyniosłyby spadki akcyzy, a nie kolejne ucieczki w szare strefy zżeranej przez nie coraz bardziej kolejnych elementów gospodarki. Wiem, co mówię, w klatce gdzie mieszka mój Tata pojawiła się pierwsza od wielu lat melina, która prosperuje świetnie...

A lokalnie? Okazuje się, że Liga Republikańska, która miał udzielić poparcia posłance Marzenie Wróbel w wyścigu do fotela na prezydenta miasta, nie istnieje. Spora to wpadka, ale bardziej winie ludzi z otoczenia pani poseł, w końcu ktoś to jej zaplecze buduje. Ale dziwi mnie już sam fakt, że gdyby Liga istniała, a nie wypowiadała się ustami jednego eks członka, w jednym obozie byliby radny Kazimierz Woźniak będący dla Ligi podłą komuną i wiele innych osób z Radomian Razem... Cóż, duch czasu?

Pozostali zwolnili, wszak mamy wakacje. Wakacje w polityce? Ja ich nigdy nie miałem! Kolejny paradoks...

Gazeta Wyborcza zaprezentowała aktualne zdjęcia starej torpedowni na babich Dołach. Podniszczała mocno, ja przez prawie dwa lata widziałem ją codziennie. Nie mam skanera, bo dołożyłbym swoje fotki. Ale ci, co nie widzieli, niechaj zerkną, warto. To wielce tajemniczy obiekt, ale  o tym więcej innym razem...Artykuł znajduje się tutaj .

19:56, bohdankaras
Link Dodaj komentarz »