..

RSS
wtorek, 22 lipca 2014

Już teraz wiem na pewno, że moje stany zdrowotne są znacznie uzależnione od pogody. Oto bowiem po bardzo dwóch złych dniach i nocach od wczorajszego popołudnia niemal nic mnie nie boli a samopoczucie jest ok. I spałem wreszcie dziś w nocy przyzwoicie.Teraz  idzie niż i pewnie znowu będzie gorzej. 

Pech nas jednak nie opuszcza. Wczoraj żona miał stłuczkę w Radomiu. Jadący przed nią kierowca zbyt późno zapalił światła stop i na niego najechała. Jej wina oczywista, ale samochód na parę ładnych dni unieruchomiony akurat wtedy, kiedy jest bardzo potrzebny. Mocno nam to zdezorganizowało życie... Pocieszałem żonę, że najważniejsze, iż jej nic nie jest, ale jest załamana...

*****

Jednak znam swój organizm w chorobie dobrze. Jutro niże, burze i od razu wieczorem jest gorzej, czuję się słaby i pobolewają kości. Żona masaże robi, nawet maść kupiła, ale to takie środki zastępce. Pozwolicie więc, że do normalnej notki powrócę jutro. I przepraszam. :)

12:18, bohdankaras
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 lipca 2014

Nie pisałem notki w dzień, bowiem nie byłem w najlepszej formie. Snująca się gdzieś w przestworzach aż do tej pory burza spowodowała chyba tak kiepskie samopoczucie, które niewiele się poprawiło, a jest 2.30 w nocy gdy piszę tę notkę. Oprócz tego pojawiły się też dziś bóle w miejscach nie tak dawnych jeszcze naświetlań, a o dodatkowo nie służyło pisaniu, gdyż po prostu rozprasza. Ale teraz uciekł gdzieś sen i postanowiłem nadrobić zaległości.

Telewizja co i rusz zalewa nas informacjami o tragicznych zdarzeniach drogowych. Część z nich to efekt zbyt łagodnego Polsce prawa i braku nieuchronności kary, jak w przypadku tego świra, co to ściga się jeżdżąc o ulicach Warszawy. Pamiętam jak mój dobry kolega, od wielu lat kierowca, jeżdżący i zawodowo na pewnym etapie życia zawsze mówił, że jest pewien swoich umiejętności, ale nie jest pewien umiejętności innych. I tacy właśnie szaleńcy nie rozumieją, ze narażają na szwank życie nie tylko swoje, ale niewinnych ludzi.

Jeszcze o zjednoczeniu prawicy. Nie wiem czy w Radomiu pod skrzydła PiS powróciła posłanka Marzena Wróbel, która nie tak dawno opuściła szeregi Solidarnej Polski? Rozumiem, że nie, ale pewności nie mam. Może media to wyjaśnią, bo to ważny i ciekawy wątek w perspektywie wyborów samorządowych…

Ruchy po lewej. Mało mnie kręcą umizgi Ruchu Palikota do SLD przed wyborami samorządowymi, ale dobre, że najpierw rozmowy zaczynają się od sprawdzenia programowego. No bo jak wytłumaczyć wyborcom sojusz z ugrupowaniem, które głosowało za wydłużeniem wieku emerytalnego? Wszak to m.in. zgubiło Palikota w wyborach do Parlamentu Europejskiego? Z drugiej jednak strony przy łączącej się prawicy staram się zrozumieć takie a nie inne działania kierownictwa SLD.

Korwin-Mikke. Ta partia niebawem spadnie z piedestału, ale w „samorządówce” jeszcze może zrobić niezły wynik. W Radomiu moim zdaniem jej rezultat będzie bardzo ważny, dlaczego, niech się każdy domyśli…

02:52, bohdankaras
Link Komentarze (1) »
sobota, 19 lipca 2014

Ufff jak gorąco, a mimo to niezły dzień zdrowotnie. Spać się jedynie bardzo chce, trochę w dzień drzemki sobie uciąłem.

Musi być trochę o polityce. Mówiłem, żeby nie śmiać się z inicjatywy zjednoczeniowej PiS,bo Solidarna Polska i Polska Razem nie mają wyboru i przyjdą do tej partii na kolanach. I przyszły. Kto rozumie ordynacje wyborczą, a nie kieruje się emocjami, ten wie, co to znaczy.

Jak już PO leci na łeb, na szyję w "peowskich" sondażach, to znaczy, że jest na dobrej drodze do przegranej w wyborach. Tak, jak pisałem - taśmy się odbiją, ale z opóźnionym zapłonem. I znowu miałem rację. Ale to problem PO, a nie mój.

W Radomiu też to wszystko odbije się na wynikach wyborów samorządowych. PO nigdy u nas nie była za mocna, PiS co straci na tzw. kosztach rządzenia, nadrobi to właśnie premią za jedność.

Ja wiem, że to co piszę, nie wszystkim musi się podobać, ale ja to piszę jako politolog z wykształcenia i nie jest to żadna science fiction, ale analiza w oparciu o zachodzące fakty. Moim zdaniem jednak połączenie prawicy wypchnie z rady miejskiej PSL. To tak w skrócię odpowiedź na pytania o przedwyborcze prognozy.

A co po lewej? Co z JKM? I do tego wkrótce się odniosę.

18:25, bohdankaras
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 lipca 2014

Ze zdrowiem było dziś całkiem przyzwoicie. I o dziwo nawet z jedzeniem nico lepiej, bo chętniej zjadłem obiad, choć na kolację jeszcze nie mam ochoty. Ale wszystko przede mną.

Grzyby są mega w lesie. Ciepłe, parne noce i deszcz spowodowały prawdziwy wysyp. Ale ja się do lasu nie nadaję. Szkoda...

Polityka. SLD radomskie pocelowało dzisiaj w Port Lotniczy (artykuły na lokalnych portalach, m.in. Radom24.pl). Port broni się, że to przedwyborczy atak. Problem w tym, że i jedni, i drudzy mają rację. Szczególnie przed wyborami rozmaici notable muszą liczyć się ze wzmożoną działalnością ugrupowań politycznych i to nie dziwi. Swoje zdanie w sprawie portu wyrażałem choćby ostatnio, więc powtarzał się nie będę. A wnioski z lektury także odpowiedzi kierownictwa portu niech każdy Czytelnik wyciągnie sam...

Poza tym ogórki, ogórki, ogórki. Ja też przed weekendem nie rozwijam specjalnie wątków politycznych, ale jutro i pojutrze zapraszam serdecznie do lektury blogu.

19:41, bohdankaras
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 lipca 2014

Wreszcie lepsza nocka, nie najgorszy, mimo lej dla chorych pogody dzień. Pospałem i w nocy, i w dzień, takie miałem zaległości... Z jedzeniem ciągle bida, ale żona uzupełnia mi dietę owocami i specyfikami przepisywanymi przez lekarza. Spać jednak chce mi się dalej...

Porządek dnia podobny do poprzednich - trochę czytania, TV no i tym razem spania właśnie.

Kompromitacji futbolu polskiego ciąg dalszy! Lech Poznań przegrał w Estonii, Ruch Chorzów jednym golem wygrał z przedstawicielem Liechtensteinu, Zawisza Bydgoszcz ma najsilniejszego rywala i na razie w Belgii też przegrywa. W sumie wstyd!

W mieście "ogórków" dzień kolejny. Przyszła tylko wiadomość z \ministerstwa Infrastruktury, że nie będzie unijnej kasy na radomskie lotnisko. Znikąd tych pieniędzy nie będzie, nie miejmy złudzeń, a to akurat skandal, biorąc pod uwagę, ile wpompowano z Urzędu Marszałkowskiego w Modlin. Niestety, sprawdzają się moje przypuszczenia, że pociągnie nas ono w dół, a;le odwrotu i tak nie ma. Byleby ruszyło jak najszybciej, aby wreszcie jakieś przychody generować. No i prestiż miasta.

21:00, bohdankaras
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 lipca 2014

Kolejny dzień - kalka niemal poprzedniego, choć nieco więcej spałem w nocy. Ale nie duo więcej. Ale taki żywszy byłem,  co ciekawe, po mega burzy, która szalała nad moją działką (choć na szczęście nie poczyniła żadnych szkód), czuję się jakoś nieco gorzej niż przed. Ale da się żyć... :) Bolą mnie rozmaite kości (tak, tak!), bo schudłem przecież niemiłosiernie i zamiast tłuszczyku, którego nigdy mi nie brakowało, teraz one mi wystają, he, he. A że sporo leżę, to się odgniatają. :) Może to tak dziwnie i wesoło brzmi, ale to fakty. Tyle o zdrowiu.

Mecz Legii o awans do Ligi Mistrzów zacząłem oglądać i jakbym wyczuł =- na razie jest pełna kompromitacja. A miał być "spacerek|" etc., ileż bufonady i pewności siebie w tym wszystkim, a na razie, do przerwy, kiedy piszę te słowa, na boisku jest żenada. I mam też wątpliwość, po co kupować takich piłkarzy jak Orlando Sa, który po każdym ostrzejszym starciu z rywalem doznaje kontuzji? Ale takiej postawy polskich futbolistów z kraju się spodziewałem, ale ciągle nie mogę się przyzwyczaić... Cóż, aby się nie rozczarowywać, na starcie meczów z udziałem polskich drużyn zakładam najgorsze... Inna sprawa, że zadufanie Legii bylo tak wielkie, że kupili paru przeciętnych grajków do grzania ławy.

w\ lokalnej polityce ogórkowo i wakacyjnie, w krajowej wręcz przeciwnie, Wrze w PSL, PO nie może się pozbierać po taśmach, choć robi dobrą minę do złej gry, lewica się stara, ale efekty są mizerne, podobnie jak PiS, choć oczywiście znajdujące się w dużo lepszym położeniu. A Korwin-Mikke, milioner jak się okazuje, ośmiesza Polskę w Parlamencie Europejskim. W sumie jednak nic optymistycznego, choć naród wydaje się szczęśliwy, bo nie protestuje, a kolejne polityczne skandale łyka bez zmrużenia oka, od czasu do czasu wylewając żale w sieci.

Siłą rzeczy przez te ogórki i moje notki są znacznie krótsze. Ale być może jest to tylko cisza przed burzą...

22:07, bohdankaras
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 lipca 2014

Wtorek bliźniaczo podobny do poniedziałku, no może z tą różnicą, że nocka była nieco lepsza, choć do ideału daleko. \takie tam półgodzinne czy godzinne sesje snu, ale w dzień staram się za mocno tego nie nadrabiać.

Pogoda też swoje robi. Burza ponad godzinę krążyła wokół mojej działki, ale ostatecznie odeszła. Temperatura spadła nagle o blisko 10 stopni - trudno tego nie odczuwać.

Dziś w ogóle nie chce mi się już jeść. Zmuszam się, ale to nie najlepsza droga, choć zdaję sobie sprawę, że innej nie ma.

Trochę poleżałem, poczytałem, popatrzyłem w tv. W tej ostatniej nudy straszne. Ale sił nie ma ciągle za wiele, więc i tu wybór nie jest zbyt duży.

Politykować mi się dziś nie chce dodam jedynie, że dostałem z SLD do konsultacji program na wybory samorządowe. Tzn. jego projekt. Listy też są już blisko ukończenia. I dobrze.

19:28, bohdankaras
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 lipca 2014

Po nieprzespanej niemal w ogóle nocy odsypiałem ją w dzień. W ogóle zaszła jakaś zasadnicza zmiana - dni są lepsze od nocy. Dziś miotałem się z boku na bok, pobolewały mnie kości, samopoczucie było nie najlepsze. A ranek przyniósł zasadniczą zmianę.

Do późna oglądałem relację z Mundialu. Zgodnie z moimi przypuszczeniami mistrzami zostali Niemcy, zresztą wróżyłem to już przed turniejem. In plus zaskoczyła mnie natomiast Argentyna. Sam mecz też mi się bardzo podobał, podobnie jak całe mistrzostwa. Trochę będzie mi ich brakowało, ale powoli ruszają piłkarskie ligi.

W dzień poczytałem sporo. Wprost opisuje kolejną taśmę. Bohaterem całej afery wciąż jest red. Piotrek Nisztor, z którym współpracowałem w Warszawie przy produkcji "7 Dni Puls Tygodnia|". Ale opinia publiczna uodporniła się n skandaliczne fakty zawarte na tych wszystkich taśmach. Na Zachodzie ludzie i media nie popuściłyby i każdy rząd poszedłby na zieloną trawkę. Ale skoro te media są karmione milionami z państwowej kasy, to darczyńcę wspierają jak mogą...

W Radomiu przed wyborami samorządowymi ciągle spokojniutko. Jakieś konferencje prasowe, deklaracje, fakt, że na tym etapie najcięższa robota idzie przy układaniu wyborczych ;list i strategii kampanii. Bez kasy jednak wszystko to ma niewielkie znaczenie. A o tę w polityce coraz trudniej...

21:00, bohdankaras
Link Komentarze (1) »
niedziela, 13 lipca 2014

Ciśnienie się na zewnątrz ustabilizowało, zrobiło się cieplej, więc od razu odnotowałem nieco lepsze samopoczucie, choć do ideału sporo brakuje. Ale w sumie nie ma co narzekać. \Teraz czekam na wielki finał Mundialu, podczas którego będę dopingował Niemców.

Sporo czasu spędziłem dziś przy komputerze. Udało mi się wreszcie za pomocą odpowiedniego codeca zoptymalizować dźwięk i w pełni cieszyć się jego jakością. Stąd sporo słuchałem muzyki, z różnych lat, a zbiory mam niemałe.

Trochę też pokręciłem się po działce, wdychając nawet skoro świt świeże, leśne powietrze przy pięknym śpiewie ptaków. Mokro jest, więc przyroda żyje, pachnie, zachwyca...

Ponadto trochę czytania, telewizji, polityki mniej. I czas dla rodziny, bo w weekendy jesteśmy w  komplecie. Jutro może uda się iść na leżak na taras, bo mają być sprzyjające temperatury. A dziś już nie zanudzam, zresztą Czytelnicy w letnie niedziele wracają późnymi wieczorami, wtedy frekwencja jest największa...

18:10, bohdankaras
Link Komentarze (1) »
sobota, 12 lipca 2014

Do południa czułem się tak sobie, podobnie jak wczoraj. Potem nagle się poprawiło i zrobiłem się znacznie żywszy. Na tyle, że małżonka zawiozła mnie do fryzjera, bo zarosłem jak yeti. \tam zniosłem dobrze wizytę, potem jeszcze pochodziłem po działce,bo żona, która nagle złapała bakcyla ogrodniczego i wsadziła do ziemi trzy nowe różne gatunki choinek.

Apetyt kiepski, bez zmian. Mimo, że się staram to chudnę i kolejne ciuchy, choć nie mam ich wiele stają się za duże. W sieci musiałem kupić spodnie, bo ostatnie spadały mi, mimo paska, na ulicy.

Także trochę udało się odespać kiepską noc. Gdy nie spałem, poczytałem wspomnienia Marii Szabłowskiej i Krzysztofa Szewczyka. Bardzo sympatyczna, lekka lektura.

Za chwilę przedostatni akcent Mundialu. Szkoda, że te mistrzostwa te kończą się. Jestem wielkim fanem futbolu i w sumie była to piłkarska uczta. Poprzedni turniej nie zainteresował mnie aż tak bardzo. Brazylia czy Holandia? Chyba będę konsekwentnie dopingował tych drugich.

Zjednoczenie  prawicy. Rzecz do końca się nie udała, ale ja bym się nie śmiał. Ordynacja jest w Polsce taka, że promuje silnych i to jedyna droga do dobrych wyników. Lewica też musi o tym myśleć, choć dla niej jest jeszcze trudniej.

Pytają mnie Czytelnicy o komentarz do spoliczkowania przez JKM Michała Boniego. Ktoś dobrze powiedział: to chamstwo, a nie żadne honorowe zachowanier. Mamy 21 wiek... Chyba, że chcemy się cofać...

20:53, bohdankaras
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 265