..

RSS
piątek, 15 sierpnia 2014

Wczoraj znowu dało się nieźle pospać i  część przypadlości albo odeszła, albo też wydatnie zmalała, choć i tak pozostało jeszcze  sporo. Gardło np. ciągle zawiera grzyby i pleśniawki, ale znowu lepiej  zaczynam łykać. Ale wreszcie łóżko jest dostępne, a smarowane odleżyny przestają powodować cierpienie. Natomiast sen skraca mi z  kolei zbyt szybkie zasychanie jamy ustnej,

Rzadsze ostatnio pisanie na blogu spowodowało na początku tego tygodnia, prawdziwą lawinę odwiedzin w domu.. Pewnie też znowu poszedł cynk, że się gdzieś wybieram... Teraz czas powalczyć o odzyskanie sił.

11:08, bohdankaras
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Nie wiem czemu sobotnia notka się nie zapisał.Cóż, nieuwaga pewnie... Slaby jestem po tej pier5wszje nowej chemii i tak jeszcze bardziej. Nad ranem z wakacji powróciła córka co mnie tez ucieszyło.  Miała dwa tygodnie pogody na polskim Bałtykiem... Poza tym różne chwile, ale łatwo nie jest...

14:06, bohdankaras
Link Komentarze (2) »
czwartek, 07 sierpnia 2014

Wizyta w szpitalu umordowała mnie okropnie. Badania krwi były ok., ale chemii nie otrzymałem, bo zdaniem Pni Doktor zagrzybienie jamy ustnej, które doszło po pierwszej dawce jest zbyt duże. Poza tym słabuję, więc nadal meldunki są krótkie.

22:41, bohdankaras
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 sierpnia 2014

Notki wciąż krótsze, wszak mamy wakacje. A tak naprawdę ciągle słaby jestem.Nie mam też żadnych dobrych wiadomości, za ro seryjnie przychodzą bardzo złe. WE ostatnich odbyły się dwa pogrzeby bliskich wujków ze strony Mamy. Bez mojego udziału rzecz jasna. Ech....

Wczoraj zrobiłem prześwietlenie płuc, dziś jadę na Józefów na chemię. Trochę słaby na te wyjazdy jestem, wczoraj jakoś dałem rad,ę. Muszę załatwić, aby te zastrzyki w domu przyjmować...

 

07:02, bohdankaras
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 03 sierpnia 2014

Te upały, choć w domu może ich tak nie czuć stanowczo nie są dla mnie dobre. PO chemii nadal szwankuje buzia, pogadać z nikim nie mogę, bardziej na migi się do żony zwracam. Najgorsze, że samochodu jeszcze nie ma, żona musi jutro iść do pracy a ja slabiusieńki po tej chemii, stąd blogi ograniczam tylko do niezbędnego minimum. Trzymajcie kciuki!

21:21, bohdankaras
Link Komentarze (3) »
piątek, 01 sierpnia 2014

Bardzo ciężki dzień. Po chemii słaby jak niemowlę, na dodatek u mnie na działce była potworna duchota. Poza tym po chemii znowu w jamie ustnej zaczęło się psuć, a przecież i tak nie miałem apetytu. Stąd notka będzie tylko tak krótka...

22:19, bohdankaras
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 31 lipca 2014

Dziś dotarła do mnie wiadomość, że jednak NFZ nie odmówił finansowania leku na nowotwór, ale wyraził zgodę w ramach posiadanego przez szpital kontraktu. Ja nie mam siły dochodzić jaka jest prawda, dla mnie, jako dla pacjenta liczy się, iż go nie otrzymałem. Tyle wyjaśnienia, jeśli NFZ nie odmówił to przepraszam.\PS: Tyle, że nie ma w tym logiki - szpital występował, a potem sam zrezygnował?

13:10, bohdankaras
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 lipca 2014

Bardzo, bardzo zmęczony, ale i przyznam nieco zdołowany wróciłem z żoną i szwagrem z warszawskiego Centrum Onkologii. Awaria systemu,  tłumy oczekujących  na korytarzach ludzi, a ja w takiej sobie formie, po męczącej jak dla mnie podróży...

Wiadomości są złe. NFZ odmówił mimo starań Centrum przyznania mi leku, który jest dla mnie za ... drogi. W zamian dostałem dziś jakąś inną tańszą chemię w zastrzyku. Załamka, bo teraz wiem, jak tanie i mało istotne jest moje i ludzkie życie. Jak się z tym uporam, napiszę szerzej o swojej wizycie... Ale i sił na pisanie dziś za mało... Jedyny plus jest taki, ze wróciłem do domu..

20:20, bohdankaras
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 28 lipca 2014

Fatalna jednak ta pogoda jest dla mnie, dziś to odczułem. Nie za dużo sil, apetyt bez zmian słaby bardzo. Zmęczenie i niewyspanie, bowiem spać za bardzo nie mogę. Poza tym nieco „kości odgniecione”, wszak sporo leżę.

Ale też z konieczności, bo przy komputerze nie mogę za długo siedzieć a i czytanie też dłuższe mnie męczy, jestem skazany na telewizję. I tak sobie myślę – w wyniku sankcji gospodarczych Rosja będzie stale biedniała. Co to oznacza? Teoretycznie powinno zmianę władzy, ale przy tak rozbudowanym aparacie przymusu i propagandy raczej wojnę z siłami zewnętrznymi, które można o doprowadzenie do takiego stanu oskarżyć Wszak bieda była równie podatnym gruntem dla wojen, w tym najstraszniejszej II Wojny Światowej, bo na tym podkładzie świetnie rozwijał się nazizm, który też miał potem rozbudowane aparaty przymusu i propagandy. Przypomnę tylko, że Albert Einstein powiedział, że jeśli wybuchnie III wojna to następna będzie już na maczugi.

W kraju sprawdza się mój scenariusz – ludzie przestają się już bać straszenia przez Platformę PiS-em, stąd takie wyniki tej partii w sondażach. Rezerw już tam za dużych nie ma wprawdzie, ale to może wystarczyć do samodzielnego rządzenia. A Palikot znowu zaczyna pluć na lewicę, czego też się przecież tutaj spodziewałem.

Tymczasem Made in Radom mimo wakacji na pierwszym miejscu wśród blogów regionalnych w Polsce w cotygodniowym zestawieniu. Dziękuję Wam!

22:01, bohdankaras
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 lipca 2014

Upał skutecznie zniechęcił mnie do pisania notki wczoraj. Inna sprawa, że udaje się w dzień nadrabiać pomału nocne zaległości w spaniu. Dziś np. żona rozłożyła mi leżak na tarasie i od gdzieś tak 10 do 17 niemal cały czas posypiałem sobie z krótkimi przerwami.

Z apatytem zaś nadal krucho. \kompletnie nie mogę jeść np. mięsa czy wędliny, bo mi cofa. Pozostałe rzeczy też bez entuzjazmu.

Skoro świt na wakacje wyjechała córka. Należy jej się odpoczynek, gdyż przez cały rok szkolny ciężko pracowała. Dziś więc w domu odpoczywaliśmy we dwójkę z żoną.

A politykę i wybory odkładam na później. Liczę, że mnie zrozumiecie i będziecie do mnie wracać – potrzebuję wciąż tej Waszej energii.

18:24, bohdankaras
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 266