..

Blog > Komentarze do wpisu

Moja walka z rakiem (435).

Bardzo ciężki dzień. Po chemii słaby jak niemowlę, na dodatek u mnie na działce była potworna duchota. Poza tym po chemii znowu w jamie ustnej zaczęło się psuć, a przecież i tak nie miałem apetytu. Stąd notka będzie tylko tak krótka...

piątek, 01 sierpnia 2014, bohdankaras

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: