..

Blog > Komentarze do wpisu

Moja walka z rakiem (396). Afera taśmowa, cd. Polacy, nic się nie stało? Otóż stało się!

Nie ma dziś co opowiadać - wyrko wystąpiło w roli głównej, bo spałem i spałem, w czym pomagała taka "gnuśna" pogoda. I jeszcze dalej spać się chce. Marniawo z jedzeniem było, chyba najsłabszy dzień.

W chwilach, kiedy nie spałem, oglądałem Mundial i o dziwo TVN + Polsat News, ten pierwszy tylko ze względu na aferę taśmową. Oczywiście PO próbuje zwalić wszystko na Marka Belkę, z którym nie jest emocjonalnie związana, byleby bronic swego premiera. Moim zdaniem Tusk nie jest zdolny do podania się do dymisji.

W ogóle PO cały dzień w mediach lansowała swój partyjny hymn "Polacy nic się nie stało!". Gratuluję tym, którzy tak twierdzą. Są też próby skierowania uwagi na to, kto nagrał, a to dla przeciętnego ma mniejsze znaczenie. Nawet ruskich próbowano w to wrobić, choć kiedy taśmy były nagrywane na Ukrainie nic specjalnego się tam nie działo. Jutro dowiemy się pewnie od rządzących, że to kolejny wrogi spisek - obawiam się, że spór zostanie sprowadzony na linię PO - PiS, a tego bym nie chciał. Nie jestem fanem komisji śledczych, ale tym razem taka powinna powstać. Dla dobra państwa. A to co o naszym kraju wygadywali nagrani politycy raz na zawsze powinno ich zdyskredytować w życiu publicznym. To już nie jest śmieszne, przeciętny Polak po dzisiejszym dniu może sobie spokojnie pomyśleć, że krajem rządzą struktury mafijne.No i że raz zdobytej władzy PO nie odda nigdy...

Mundial. Dotychczas nie trafiłem tylko zwycięzcy w meczu Włochy - Anglia i wypaczonego przez arbitra rezultatu Brazylia - Chorwacja. . Podskórnie czułem, że Włosi wygrają, ale silniejsze było przekonanie, że może wreszcie coś tam Anglia ukręci. Szwajcaria, na którą stawiałem, w ostatniej chwili uciekła mi spod topora. Poziom, nadal niezły, po trzy gole w meczu padają, słowem ciekawie. Teraz Argentynę z Bośnią obejrzę.

*****

"Dzisiaj wszyscy przyzwoici ludzie w Polsce muszą zażądać natychmiastowego skrócenia kadencji sejmu!" Nie, nie, proszę się nie obawiać, to nie ja stałem się radykałem. To żądanie Donalda Tuska! Z 2006 roku, po ujawnieniu tzw. taśm Beger, duperelnych w porównaniu z tymi najnowszymi, na których słychać, co o naszym państwie mówią i jak ubijają interes polityczny minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz i prezes NBP Marek Belka - pisze Wiesław Dębski w felietonie dla WP.PL. 

niedziela, 15 czerwca 2014, bohdankaras

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: