![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
Spokojnie, to tylko awaria? Bilet za ... 5 groszy! Noga w mrowisku... Podsłuchiwał, ale po co?Chyba w ramach globalnego ocieplenia klimatu docierają nad Polskę wyjątkowo silne mrozy. Tymczasem ostatnio nasze miasto już po nieznacznych spadkach temperatury opanowała plaga różnego rodzaju awarii sieci ciepłowniczych czy wodociągowych. Poranne dzienniki w TVN zaczynały się dziś od Radomia, a cały kraj kibicował służbom technicznym Radpecu, by jak najszybciej udało im się usunąć awarię, która pozostawiła na wiele godzin bez ogrzewania i ciepłej wody kilkanaście tysięcy mieszkańców. Dla nas, radnych, to poważne ostrzeżenie, abyśmy pamiętali, że ważne jest remontowanie nie tylko tego, co znajduje się ponad ziemią i co widać, ale również tego, co tkwi ukryte w samej ziemi... Echo Dnia poinformowało, że w punktach sprzedaży możemy już nabyć bilety autobusowe uzupełniające w cenie 5, 15 i 30 groszy. Podwyżka, którą uchwalili radni PiS-u od stycznia, powoduje, iż taki bilet wraz ze starym biletem złoży się na ten uprawniający do przejazdu po cenie nowej. Ciekaw jedynie jestem, ile wynosi koszt druku biletu pięciogroszowego... Naczelny Wyborczej, Ireneusz Domański, napisał komentarz traktujący o kamienicy artystycznej, a raczej o znajdująch się w niej pracowniach i ich, wyłonionych przez specjalną komisję, użytkownikach (artykuł znajduje się pod linkiem: http://miasta.gazeta.pl/radom/1,35219,6116589,Kamienica_artystyczna_z_pomylkami___komentarz.html ). Jeszcze raz okazało się, że jakakolwiek ingerencja dziennikarska w problemy związane z lokalnymi środowiskami kultury to wsadzenie już nie kija, ale całej nogi w mrowisko pełne wygłodniałych, czerwonych* mrówek (* słowo "czerwonych" nie ma tutaj akurat żadnego ukrytego politycznego znaczenia). Na dodatek wraże zastępy PiS-owskich internautów przypuściły ostry, krytyczny szturm na autora dość niebanalnego w sumie i wzbudzającego w czytającym szereg różnorakich refleksji komentarza (a taki właśnie był chyba jego cel). Problem tkwi jednak moim zdaniem nie w samej treści artykułu, ale w tym, że Gazeta ciągle nie chce się wpisać w nurt malowania obrazów powszechnej szczęśliwości radomian, kreowany dookoła z mozołem przez domorosłych proratuszowych propagandzistów. Kreowany za publiczne pieniądze na dodatek. Na domiar wszystkiego puenta publikacji nawiązuje do fragmentu mojego bloga na ten temat - przyznać to muszę - o wyjątkowo kpiarskiej wymowie. Niestety, nie dla wszystkich zrozumiałej, podobnie chyba, jak i cały, wspomniany artykuł... Przy okazji dodam, że sam wielokrotnie swego czasu obrywałem od "Wyborczej", co zapewne jeszcze mi się przydarzy (oby nie!). Czasem nawet krytyka ta była trochę jakby "na wyrost", ale przez myśl mi nawet nie przeszło, aby się specjalnie obrażać (jak treść dopiekła za bardzo, co najwyżej pisałem wtedy małe wyjaśnienie czy też okolicznościowe sprostowanko)... Bowiem "nobody's pefect", jak mówią za oceanem... Nie tak odległe to czasy, kiedy wszyscy czuliśmy się podsłuchiwani. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w lokalnych mediach przeczytałem ostatnio info, że w Radomiu mieszkaniec Zabrza ... podsłuchiwał policję! Osobnik został zatrzymany przez przypadek, żadne medium nie wyjaśnia jednak, jakie były motywy jego działania... A szkoda! Przez wszystkie media przetoczyła się natomiast konstatacja, że '09 będzie pozbawiony tak kochanych przez nas długich weekendów. Ekonomiści zwracają uwagę, iż jest to łaskawość kalendarza na czas kryzysu, gdyż zjawisko to złagodzi jego skutki. Po ekomistach zaraz "przejechali się" jednak właściciele hoteli i pensjonatów, którzy już teraz zaczynają liczyć straty. Szczerze przyznam, że ja osobiście po tej usłyszeniu tej wiadomości popadłem w lekki pesymizm, poczułem się bowiem jakoś tak dziwnie odarty z naszej najnowszej narodowej tradycji czyli możliwości "łykendowania"... :-) sobota, 03 stycznia 2009, bohdankaras
TrackBack
|